Viking 1

 

To właśnie Normanom przypisuje się odkrycie Ameryki za sprawą Bjarniego Herjólfssona i Leifa Erikssona. Wszystkie te wyprawy nie byłyby możliwe bez okrętów, które ze względu na swą charakterystyczną konstrukcję doskonale radziły sobie nawet w najgorszych warunkach. Okręty Wikingów nazywano „langskip”, co w dosłownym tłumaczeniu znaczy długi okręt. Często określano je także jako snekkja, czyli „cienkie długie przedmioty wystające z wody”. W powszechnej świadomości funkcjonują jednak jako „drakkary”, czyli smoki. Natomiast tak nazywano tylko największe okręty, z dziobnicami wyrzeźbionymi na kształt smoczych głów. Okręty te oznaczały się dużym stosunkiem długości do szerokości. Napęd statku stanowiły zarówno wiosła jak i żagle, czasami używane równocześnie. Wikingowie znakomicie potrafili połączyć te dwie metody z bardzo zwrotnym kadłubem. Dodatkowo wprowadzili do konstrukcji okrętu kil, który nadawał jemu wytrzymałość, stabilność i zwrotność. Wynaleźli również ruchomy maszt, który można było dowolnie kłaść i stawiać niezależnie od kaprysów pogody. Łodzie miały niewielkie zanurzenie, dzięki czemu nie przecinały fal, ale niemal prześlizgiwały się po powierzchni wody. Langskipy musiały mieć większą ilość wioseł, aby mogły się przedostać rzekami. Nad wiosłami zawieszone były tarcze wojowników, które podwyższały wolną burtę okrętu i ochraniały wioślarzy. Langskipy były łodziami otwartymi bez pokładu. Załoga spała w skórzanych śpiworach a w czasie deszczu zabezpieczała się brezentem rozkładanym na kształt dużego namiotu. Reja wielkiego żagla zawieszona była na podnoszonym maszcie, a wiosło sterowe, podobnie jak w innych skandynawskich okrętach, przegubowo zamocowane na części rufowej prawej burty. Największe spośród drakkarów liczyły ok. 30 m długości, przy maksymalnej szerokości sięgającej tylko 4 m. Okręty były dla Wikingów nie tylko środkiem transportu. Spełniały one również ogromną rolę w obrzędach religijnych. Ludzi o wysokiej pozycji społecznej często grzebano po śmierci w ich okrętach. Wikingowie wyruszali nie tylko na wyprawy łupieżcze ale także kolonizacyjne i handlowe. Do tych celów używali okrętów zwanych „knörr”. Knary były bardziej pękate od swoich długich kuzynów, świetnie nadawały się do walki z falami i do przewożenia towaru, ich wyporność wynosiła 40-80 t. Knary były przede wszystkim żaglowcami, choć wyposażonymi w wiosła, dzięki czemu zyskiwały na zwrotności. Okręty Skandynawów, dzięki swojej unikatowej konstrukcji były niezwykle szybkie, dzięki czemu były nieuchwytne dla innych. Statek dla wikinga był niczym koń dla średniowiecznego rycerza. Zapewniał nie tylko prestiż, ale także przewagę w bitwie. Stanowił prawdziwy skarb skandynawskiego arystokraty, a jego walory opiewali skaldowie.