interest_14_73038

Robotnicy żyli w trudnych warunkach, mieszkali po 10-12 w jednym pomieszczeniu. Najgorzej było zimą, szczególnie w rejonach o chłodniejszym klimacie. W roku 1709 w Brescie zamarzło morze, a termometry wskazywały -20 stopni Celcjusza. Ludzie cierpieli głód. Nieprzyzwyczajeni do tak niskich temperatur umierali. Wybuchły zamieszki, które milicja prowincjonalna stłumiła używając broni.

Razem z wykwalifikowanymi robotnikami i uczniami pracowali skuci łańcuchami skazańcy, galernicy, wykonując najcięższe roboty: podnosili elementy rusztowań i wyrabiali liny. W miastach portowych obok stoczni rozwijały się liczne gałęzie przemysłu związane bezpośrednio z handlem morskim. Import bawełny umożliwiał rozwój przemysłu włókienniczego, którego stolicą stało się wkrótce miasto Nantes.